Ostatnio nie pisałam, bo nic, ale to kompletnie nic się nie działo. I tak, na słodkim lenistwie zleciały ostatnie dni wakacji. Dzisiaj wyjątkowo wcześnie wstałam- o 9ej, bo o 11 mam pierwszy w tym roku szkolnym trening i bym się nie wyrobiła ze wszystkim :) Muszę jeszcze odebrać z pralni te nieszczęsne spódnice od mundurka, bo inaczej w poniedziałek w szkole mnie prześwięcą jak nie będę miała. Więc tak.. a i jeszcze upiekłam babeczki jogurtowe z super-zestawu Barbie :P i byłam w ogródku chwilę :P Od poniedziałku raczej będę rzadziej pisać, bo szkoła się zaczyna i pewnie będę miała roboty po uszy, bo co roku już 2giego dnia szkoły mam test wstępny z matmy :<
OO, jakie babeczki <3 .Mniam!
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam całego Twojego bloga, haha ^^
Pozdrawiam i zapraszam do sb: www.pokaze-ci-moj-styl.blogspot.com ;)
no jeszcze nie jest zbyt długi :P oczywiście zajrzę :D jesteś chyba jedyną osobą oprócz mnie, która to przeczytała, za co serdecznie dziękuję :)
OdpowiedzUsuńnarobiłaś mi smaka na babeczki :) + obserwujemy?
OdpowiedzUsuńobserwujemy :)
Usuń