sobota, 29 września 2012

lying in the morning sunshine : )

Więc tak, dawno nic nie pisałam. Trochę z braku czasu, trochę z braku pomysłów. Generalnie nic ciekawego się nie dzieje, wpadłam w rutynowy rytm życia i każdy dzień jest taki sam. Od poniedziałku odliczam do piątku i tak w kółko. W tym tygodniu będę miała trochę więcej wolnego czasu, więc postaram się dodawać jakieś posty, żeby ożywić trochę tego bloga. Zaczęłam go pisać pełna pomysłów i ochoty, a oczywiście wyszło jak zawsze. Mam nadzieję, że będę miała siłę, żeby go nie zawieszać :P
W zasadzie do południa leniuchowałam, trochę poczytałam książkę, a teraz tylko lekcje :c Ostatnio na moim biurku króluje biologia, już mam dość tej genetyki nieszczęsnej i innych homozygot (?) ale cóż. i straszą egzaminem w szkole, a przecież my wiemy, że on będzie, że czasu już niewiele, ale przede wszystkim, że tego nie piszą tylko dobrzy uczniowie! KAŻDY to musi napisać! czyli nie mogą dać niewiadomo jak trudnych zadań, bo muszą być dostosowane dla możliwości każdego : )






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz