Lubię, kiedy pada deszcz, kiedy za oknem jest szaro, lubię wracać do domu przemoczona do suchej nitki, lubię chodzić po ciemku, nawet sama. Tak już mam. Ciszę też lubię. Nawet bardzo. I lubię takie dni jak ten. Nie trzeba się spieszyć ani robić żadnych zakupów, bo przecież wszystkie sklepy zamknięte. Można spokojnie myśleć. O wszystkim i o niczym. Siedzę sobie, tylko ja, książka, czekolada i kot. W pokoju ciepło i unosi się zapach palącej się jabłkowo-cynamonowej świecy.
Ale bym pojechała do tych Stanów jeszcze raaz, muszę pomęczyć trochę tatę :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz