zdjęcia skarpet nie dodaje, bo żal troche XD
piątek, 23 listopada 2012
...
Pierwsze w tym roku szkolnym, oficjalne lekarskie zwolnienie już mam. Od środy. Do końca tygodnia. Dawno mnie tu nie było, z braku czasu. Próbne itd. itp. Ale teraz sobie myślę, że w sumie coś by wypadało napisać :) Więc piszę. Za niezbędne do chorowania rzeczy uważam czekoladę miętową, pyszną, ciepłą kawę z cynamonowym cukrem, posypaną kawałkami czekolady, kocyk, laptop, miękki szalik, tzw. 'fuzzy socks' i oczywiście- chusteczki do nosa :D. Z takim wyposażeniem mogłabym spędzać każdy zimny, jesienny (prawie zimowy dzień). Szczerze, bardzo cieszyłam się z otwarcia Bath & Body Works w Warszawie, ale trochę jestem zawiedziona, że nie było jesiennych kosmetyków. Może zimowych też nie będzie? :c przykre, ale co poradzić. Tak więc dodam jeszcze zdjęcia (:
czwartek, 1 listopada 2012
cisza
Lubię, kiedy pada deszcz, kiedy za oknem jest szaro, lubię wracać do domu przemoczona do suchej nitki, lubię chodzić po ciemku, nawet sama. Tak już mam. Ciszę też lubię. Nawet bardzo. I lubię takie dni jak ten. Nie trzeba się spieszyć ani robić żadnych zakupów, bo przecież wszystkie sklepy zamknięte. Można spokojnie myśleć. O wszystkim i o niczym. Siedzę sobie, tylko ja, książka, czekolada i kot. W pokoju ciepło i unosi się zapach palącej się jabłkowo-cynamonowej świecy.
Ale bym pojechała do tych Stanów jeszcze raaz, muszę pomęczyć trochę tatę :P
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)